Drzewa i inne rośliny sadzone bliżej Jancarza całkiem nieźle sobie radziły po tym czasie, jak było nieco bardziej mokro.

Ogólnie, to jest tam trochę zieleni, tylko jeszcze wszystkiego, co mieli posadzić, nie posadzili. Nie wiem czy sadzenie drzew w lipcu będzie miało jakiś sens.

A swoją drogą, to z końcem czerwca miały się zakończyć prace przy elementach infrastruktury utrudniających życie pieszym i rowerzystom. Wysłałbym ich, żeby sobie pojeździli na jakimś wózku inwalidzkim wzdłuż Meissnera, Pilotów, Dobrego Pasterza i Krzesławickiej. Chyba w urzędzie miasta każdy ma już głęboko gdzieś tą budowę. Myślę, że jednym z kluczowych elementów przesądzających o wyniku referendum, było właśnie to, jak potraktowano tą budową mieszkańców tej części miasta.