A tu coś dla obrońców zieleni zawsze i wszędzie, którzy zwykle przy takich zdjęciach nie mają nic do skomentowania.

Takie zwalone drzewao można było zobaczyć na Plantach w Krakowie po jednej z niedawnych nawałnic. Patrząc na to, co stało się z tą latarnią, całe szczęście, że akurat nikt tamtędy nie przechodził.

Trzeba badać stan drzew i jeśli są w kiepskim, i nie da się ich uratować, podeprzeć albo jakoś wzmocnić, to po prostu trzeba je wycinać i sadzić nowe. A najlepiej to byłoby sadzić z wyprzedzeniem następców w pobliżu wiekowych drzew, których czas dobiegnie końca za kilkanaście czy kilkadziesiąt lat, tak żeby nie zaczynać od małej sadzonki, tylko mieć już dorodne drzewo po jako zamiennik.